środa, 31 lipca 2013

Na wyprzedaż!

Jak każda kobieta kocham zakupy. Stać przy kasie z kartą płatniczą, chodzić po mieście z torbami wypełnionymi mniej i bardziej potrzebnymi artykułami. Najczęściej fatałaszkami. A wiecie co kocham jeszcze bardziej? Wyprzedaże! Możliwość kupienia czegoś po niższej cenie powoduje u mnie ogromną falę podniecenia, chyba nawet mogę napisać, że porównywalną z takim tyci orgazmem. Raz nawet podczas wyprzedaży w jednym centrum handlowym tak się podnieciłam, że koniecznie musiałam kogoś bzyknąć. Oczywiście szybko znalazłam jakiś towar i w kibelku pozwoliłam mu się wypieprzyć. Dziwnie na mnie patrzyły jakieś babki jak zmywałam spermę z twarzy... Eh, to były udane zakupy.
No, ale dlaczego teraz właśnie naszło mnie na pisanie o wyprzedażach. Właśnie rusza wyprzedaż bielizny w Pink Shopie, na którą już od jakiegoś czasu ostrzę sobie zęby. Na początek sprawiłam sobie dwa kompleciki - Feromoni i Grapes. Coś czuję, że w nich mogę liczyć na porządne ruchańsko. Wiem, co działa na mojego Marka. Mnie już od samego patrzenia na nie robi się ciepło. A najlepsze są ceny. Feromoni kosztuje już tylko 134,93 zamiast 179,90, a Grapes 149,93 zamiast 199,90. Żyć nie umierać! Nie ma to jak dobra wyprzedaż...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz