poniedziałek, 22 lipca 2013

Owocowe fellatio

Kochani,
pewnie większość z was traktuje seks bardzo poważnie. To nie jest najlepsze rozwiązanie. Gdzie jak gdzie, ale w łóżku trzeba się wyluzować. Inaczej nie ma zabawy. A to podstawa. Trzeba czasem się powygłupiać podczas seksu. Potrafi to przynieść niespodziewane efekty. Weźmy na przykład tak fantastyczną sprawę jak miłość oralna. Ja na przykład uwielbiam lizać fiuty, ssać jaja, ale nie tylko. Zagłębienie się językiem w cipce uważam za czynność wręcz magiczną. Uwielbiam eksperymenty w tej materii. Idealne do sympatycznych igraszek, są żele smakowe. Kutas o smaku wiśni albo cipeczka o smaku truskawki, czy może być coś równie klawego? Polecam Wam takie zabawy, szczególnie z użyciem żelów serii Frutopia. Nawet się nie zorientujecie jak staniecie się mistrzami laski i patelni. O rewanż ze strony partnera możecie być spokojni. Przysyłajcie swoje relacje "frutożelooralne" na mój adres klaudiafigura@pinkpress.pl.
:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz