środa, 24 lipca 2013

Zapach seksu

Kochani!
Jak wiecie nie jestem osobą, która miałaby jakieś kłopoty z zaciągnięciem kogoś do łóżka. Jak mi się ktoś spodoba - jest mój. Albo moja. Nie muszę się posiłkować feromonami, a mimo to mam w domu ich zapas. Po co? Po prostu uwielbiam seks i wszystko co jest z nim związane, a niewiele rzeczy kręci jak perfumy o zapachu, no właśnie - czego?, najlepsza odpowiedź to chyba o zapachu seksu. To cudowna mieszanina zapachów, od których od razu robi mi się mokro w majtosach. Mam już sporą kolekcję flakoników na różne okazje, ale ciągle poszukuję nowych. Ostatnio w moje ręce wpadły feromony marki Alchemy. Muszę przyznać, że producent naprawdę się postarał. Zapach jest jednocześnie dyskretny i intensywny. Taki jak powinien być. Kuszą zresztą nie tylko tym, ale również ceną. Jeżeli ktoś poszukuje wspomagacza podrywu - ten jest szczególnie godny polecenia. Podejrzewam, że nie zaglądacie tu po porady konsumenckie, ale sugeruję kupno dwóch zapachów - dla mężczyzn i dla kobiet. Przed seksem psiuknijcie się nimi z partnerem i zobaczycie - takiego bzykanka długo nie zapomnicie!
:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz